Nasze publikacje

Najnowsze


Dodany przez Andrzej Lis, w dniu 19-11-2015

Technologie montażu urządzeń elektronicznych




W dzisiejszych czasach urządzenia elektroniczne stają się coraz bardziej zminiaturyzowane i łączą w sobie coraz więcej funkcji.

Jeszcze dekadę temu, aby robić dobre jakościowo zdjęcia, trzeba było korzystać z dedykowanego aparatu fotograficznego; dziś, często w zupełności wystarcza ten wbudowany w telefon komórkowy.

Postęp nie byłby możliwy, gdyby nie montaż powierzchniowy i przewlekany. To te dwie technologie montażu sprawiły, że dzisiejsze urządzenia są nieduże oraz odporne na drgania i upadki.

Montaż przewlekany praktycznie całkowicie wyparł stosowany wcześniej montaż elementów elektronicznych, zwany montażem przestrzennym. W montażu przewlekanym, końcówki elementów elektronicznych przetykane są przez otwory w płytce drukowanej i lutowane do pól lutowniczych, najczęściej po stronie płytki przeciwnej do tej, po której znajdują się korpusy elementów.

Druk na płytce wykonany jest z cienkiej, o grubości do kilkuset mikrometrów, warstwy miedzi i łączy elementy elektroniczne według wzoru, odpowiadającego schematowi elektrycznemu urządzenia. Jeśli wzór połączeń jest bardzo skomplikowany, stosuje się płytki pokrywane miedzią dwustronnie, a nawet płytki wielowarstwowe, np. w płytach głównych komputerów. Te ostatnie są dobrym przykładem kolejnej technologii montażu elektroniki.
Dowiedz się więcej na stronie: http://www.eprom-lublin.pl

Nazwa montażu powierzchniowego dokładnie określa, jak taki montaż wygląda. Elementy elektroniczne są lutowane do odpowiednich, metalizowanych pól, bez przewlekania ich końcówek na drugą stronę płytki. Najczęściej elementy SMD końcówek nie posiadają w ogóle lub posiadają je w bardzo szczątkowej postaci. Zazwyczaj takie elementy zaopatrzone są w odpowiednie metalowe kontakty, zajmujące znaczną powierzchnię obudowy.

To ten ostatni sposób montażu elementów elektronicznych, przyczynił się najbardziej do miniaturyzacji urządzeń. Sprawił też, że są bardzo odporne na wstrząsy i relatywnie tanie.

W obiektywie


biznes
produkcja